wtorek, 3 stycznia 2017

Witajcie w moim lesie




Mieszkam na skraju lasu. Z mojego domu roztacza się widok na wzgórze. Lubię wchodzić na jego szczyt i patrzeć na mój dom z warsztatem. Muszę wyglądać wtedy "nieprzystająco" do społeczeństwa, bo oczy mi się świecą, a uśmiechem mogłabym zbić każdą nieprzychylną mi myśl. W moim języku na taki stan mówi się szczęście. Potem złażę zazwyczaj z powrotem do domu, parzę herbatę z ususzonych polnych ziół i gapię się na wzgórze. 


Zimą, taką jak teraz - wpinam się w biegówki i maszeruję po lesie. Już prawie nie boję się, że ślady wydeptane na śniegu, mimo swoich mikroskopijnych rozmiarów, należą do niedźwiedzia, który nie ma ważniejszych spraw na głowie od napadania na wariatkę z pobliskiego domu. Na szczęście nie mam astmy wysiłkowej ani żadnych innych dolegliwości jak lenistwo czy marznięcie w temperaturze pokojowej, więc spacery są długie i dają mi dużo satysfakcji. 

Pracuję w swoim warsztacie, gdzie z pasją oddaję się obróbce drewna, a także przygotowuję nowe projekty na produkty z wełny. Stąd też moje prace trafiają na cały świat. Wczoraj wysłałam paczkę do Tuvalu! Doprawdy nie wiem na co komu wełniany sweter w miejscu, gdzie średnia roczna temperatura waha się w granicach 27-30 °C, ale tym większa jest moja motywacja do dalszej pracy!

Moje życie toczy się wokół natury, ale i wokół kultury. Nie wyobrażam sobie dnia bez porcji literatury, a regały uginają się od książek (mimo korzystania od wielu lat z Kindle'a ;) ). Cieszę się, że moje akcje promujące czytelnictwo spotykają się z szerokim zainteresowaniem, i że mogę zarażać miłością do literatury kolejne osoby. Najszczęśliwsza myśl na nadchodzący rok jednak to ta, że niedługo w moim wydawnictwie ukaże się moja książka! Rezultat ewolucji od redaktora do autora ocenicie sami. 

To tak tytułem  wstępu. A tak naprawdę to wszystko bujda i nieprawda. Chociaż wolę myśleć, że to tylko kwestia czasu. 

Chwilowo zapraszam Was do zostawiania śladów tutaj. Porozmawiamy o książkach, filmach, jedzeniu, wełnie i bawełnie, a czasem o rzeczach ważnych i mniej ważnych. Ten las sam jest dla mnie zagadką i jestem ciekawa, gdzie mnie zaprowadzi. 

A potem zaproszę Was na herbatę i pogapimy się na wzgórze, obiecuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Pozdrowienia z lasu , Blogger